
The Ponte Salario
The Ponte Salario c1775 by French Painter Hubert Robert (1733–1808), którzy specjalizowali się w tworzeniu dzieł sztuki w stylu rokoko, Neoklasycyzm, Romantyzm, Realizm, i renesansowe style.
This is a wonderful genre capricci scene of people at an ancient bridge with a tower the traverse a small part of a river.
We can see some people on the bridge and the tower with others underneath the bridge on either side of the river bank relaxing on one side, with washer women on the other side doing laundry.
In the far distance is a boat crossing the river as well as a terrain filled with trees and mountains under large white, grey and light purple clouds,
This is a retouched digital art reproduction of a public domain image that is available as a druk na płótnie online.
Poniżej informacje pochodzące z Wikipedia.org
Hubert Robert urodził się w Paryżu w 1733. Jego ojciec, Nicolas Robert, był w służbie François-Josepha de Choiseul, markiz de Stainville czołowy dyplomata z Lotaryngii. Młody Robert ukończył studia u jezuitów w Collège de Navarre in 1751 i wszedł do atelier rzeźbiarza Michel-Ange Slodtz, który nauczył go projektowania i perspektywy, ale zachęcił go do zwrócenia się do malarstwa. W 1754 wyjechał do Rzymu pociągiem Étienne-François de Choiseul, syn pracodawcy ojca, który został mianowany ambasadorem Francji i został sekretarzem stanu do spraw zagranicznych Ludwika XV w 1758.
W Rzymie spędził całe jedenaście lat, niezwykła długość czasu; po wygaśnięciu oficjalnej rezydencji młodego artysty w Akademii Francuskiej w Rzymie, utrzymywał się z dzieł, które produkował dla odwiedzających go koneserów, takich jak księdza Saint-Non, który zabrał Roberta do Neapolu w kwietniu? 1760 odwiedzić ruiny Pompei. markiz de Marigny, dyrektor Bâtiments du Roi w korespondencji z Natoire . na bieżąco śledził swój rozwój, dyrektor Akademii Francuskiej, który namawiał emerytów do szkicowania w plenerze, z natury: Robert nie potrzebował zachęty; rysunki z jego szkicowników dokumentują jego podróże: Willa d'Este, Caprarola.
Widok na port Rippeta w Rzymie, C. 1766, przedstawiający starożytny rzymski Panteon obok wyimaginowanego portu
Kontrast między ruinami starożytnego Rzymu a życiem w jego czasach wzbudził jego największe zainteresowanie. Pracował przez pewien czas w pracowni Pannini, którego wpływ można zobaczyć w Wyimaginowanym Widoku Galerii Zrujnowanego Luwru (ilustracja). Robert spędzał czas w towarzystwie młodych artystów z kręgu Piranesi, którego kaprysy romantycznie zarośniętych ruin wpłynęły na niego tak bardzo, że zyskał przydomek Robert des ruines. Albumy ze szkicami i rysunkami, które zgromadził w Rzymie, dostarczyły mu motywów, które tworzył w malarstwie przez całą swoją karierę.
